 |
www.domogarov.unl.pl - FORUM Forum polskiej nieoficjalnej strony poświęconej twórczości aktora Aleksandra Domogarova
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ada
Kompan
Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 13135
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 0:15, 22 Mar 2021 Temat postu: |
|
|
Wiem kogo wybierzesz. Ale warto być w takim trójkąciku i nie wybierać.
Andriej nie znał Nataszy, wyobrazal sobie tylko jaka jest. Natomiast dziwię się Pierrowi. On powinien wiedzieć jaka jest Natasza. Znał ja od dzieciństwa. Podobnie jak Bohun wobec Heleny nie patrzył na jej głupotę, bezmyślność tylko w dorastającej kobiecie cały czas widział urocza dziewczynkę jaka była kiedyś. Do Pierra pasowałaby Maria Bolkońska.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Esfir
Kompan
Dołączył: 16 Sty 2016
Posty: 1437
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 0:34, 22 Mar 2021 Temat postu: |
|
|
Haha, mieć takich dwóch panów na raz w haremie i bez konieczności wyboru to marzenie! Niestety nierealne.
Też miałam takie samo wrażenie, że Maria bardziej by pasowała do Pierre'a. A skończyła z tym mydłkiem Rostowem.
Zakończenie "Wojny i pokoju" mimo iż to happy-end, dla mnie było mocno rozczarowujące. Te dwie pary wg mnie były zupełnie niedopasowane.
Zresztą większość postaci w tej książce była dla mnie odpychająca, nie czułam do nich sympatii.
Moją uwagę zwrócił jedynie Bołkoński, Dołochow (choć to wredny szelma, jak wiemy) i Maria, ale tylko do pewnego momentu. Bołkoński zresztą był specyficzny, raz go ceniłam, a raz miał takie zagrywki, że wydawał mi się antypatyczny.
Bezuchowa nie lubiłam, a niestety on był głównym bohaterem. Rostow był taki sobie. Kuragin... już go podsumowałyśmy. Nataszy nie cierpiałam.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Esfir dnia Pon 0:36, 22 Mar 2021, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ada
Kompan
Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 13135
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 0:52, 22 Mar 2021 Temat postu: |
|
|
Rostow był straszny. Wkręcał latami jak to nie kocha Soni. A jak matka narobiła rabanu,że nie chce takiej synowej to synek podkupił ogon. Wkręcił Sonii,że poczekają znowu. Ale ona była mądra i już wiedziała,że go straci. Wyszła za mąż z rozsądku za przeciętnego żołnierza. A Rostow tyle lat "kochał" Sonie i w jednej chwili poznając Marie się odkochał. Maria źle trafiła. Mogła mieć lepszego. Ale rozumiem,że się zakochała. Natomiast mamunia Rostowa od razu wyzdrowiała jak się dowiedziała o lepszej partii na synowa. Pierra lubiłam, ale dostał minus za ożenek z Natasza.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Esfir
Kompan
Dołączył: 16 Sty 2016
Posty: 1437
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 1:12, 22 Mar 2021 Temat postu: |
|
|
No, zachował się okropnie. Nie wiem, co Maria w nim widziała. Miłość bywa ślepa, ale po Bołkońskiej można było się spodziewać większej trzeźwości osądu kandydata na małżonka.
Ta książka to dla mnie nieco zmarnowany potencjał - przez te antypatyczne postacie i przez dłużyzny. A końcówka z opisem historycznych dywagacji Tołstoja była masakrycznie nudna. I to mimo faktu, że bardzo lubię historię.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Esfir
Kompan
Dołączył: 16 Sty 2016
Posty: 1437
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 21:37, 07 Lis 2021 Temat postu: |
|
|
Kolejny trójkącik, dosyć nietypowy:
Diego - Victoria - Zorro.
Trudny wybór.
A poza tym trójkąty miłosne ulubiła sobie Maria Rodziewiczówna.
Kiedyś czytałam masowo jej książki, na pewno takie trójkąty były w "Jerychonce", "Między ustami a brzegiem pucharu".
Pamiętam, gdy jako mała dziewczynka zastanawiałam się, w jakich latach powstały powieści Rodziewiczówny i jakiego okresu historycznego dotyczyły. Tak myślałam, że był to okres po powstaniu styczniowym, ale wtedy nie miałam pewności. Internetów nie było. Teraz wystarczy jeden klik i można wszystko wygooglać.
Moimi ulubionymi było "Lato leśnych ludzi" i "Straszny dziadunio". Ach, to były czasy. Czytałam te książki nieraz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ada
Kompan
Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 13135
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 21:57, 07 Lis 2021 Temat postu: |
|
|
Ostatnio dostałam polecenie dobrej komediowej książki Rodziewiczówny, tylko muszę sobie tytuł przypomnieć. Czytałam fragment i się obsmialam.
Wybór trudby w trójkącie.
Diego jest zdominowany niczym Bohun przez Jana.
Tylko nie dosc,że konkuruje sam ze sobą to jeszcze daje więcej subtelnych sygnałów niż Bohun.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Esfir
Kompan
Dołączył: 16 Sty 2016
Posty: 1437
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:15, 07 Lis 2021 Temat postu: |
|
|
Ada napisał: | Ostatnio dostałam polecenie dobrej komediowej książki Rodziewiczówny, tylko muszę sobie tytuł przypomnieć. Czytałam fragment i się obsmialam.
Wybór trudby w trójkącie.
Diego jest zdominowany niczym Bohun przez Jana.
Tylko nie dosc,że konkuruje sam ze sobą to jeszcze daje więcej subtelnych sygnałów niż Bohun. |
Ta konkurencja samemu ze sobą jest najbardziej masakryczna.
Nie kojarzę żadnej komediowej książki Rodziewiczówny. Troszkę zabawnych scen było w "Lecie leśnych ludzi", ale nie na tyle, żeby to komedią można było nazwać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ada
Kompan
Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 13135
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:20, 07 Lis 2021 Temat postu: |
|
|
Poszukam tytułu i Ci podeślę. Może znasz.
Ja dodam taki trójkąt:
Jacek T. - Tosca - Adam N.
Tosca czy Czaruś nie byłby zazdrosny?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Esfir
Kompan
Dołączył: 16 Sty 2016
Posty: 1437
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:31, 07 Lis 2021 Temat postu: |
|
|
Ado, ok, dzięki.
Haha, Tosco, którego pana wybierasz?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tosca
Kompan
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 7989
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 21 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 10:42, 08 Lis 2021 Temat postu: |
|
|
Ada napisał: | Ja dodam taki trójkąt:
Jacek T. - Tosca - Adam N.
Tosca czy Czaruś nie byłby zazdrosny? |
Adama, bo Adam to Jacek, który świetnie sobie poradził w życiu, mimo że ojciec podcinał mu skrzydła ( taka jest- według mnie- najważniejsza różnica między nimi).
A Czaruś jest bardzo łagodny wobec ludzi więc na pewno by się dogadali.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Pon 10:44, 08 Lis 2021, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Zofia Opałka
Stały bywalec
Dołączył: 11 Sie 2024
Posty: 74
Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Polska
|
Wysłany: Śro 18:13, 11 Gru 2024 Temat postu: |
|
|
moim ulubionym bohaterem w dzieciństwie był Jancio Wodnik, Utopiec, i pod innymi imionami, których teraz nie pamiętam: zasadzał się na pannicę wracającą z hucznej zabawy i ją demaskował: a to oderwał jej okazały sztuczny warkocz, a to zrobił inny psikus - pannice na ogół nie były do końca złe - po prostu zaniedbywały swoje obowiązki, lubiły przesadnie się stroić i chciały być podziwiane.
w innym miejscu na tym forum pisałam,że nie wierzę, że Helena z OiM była manekinem, czy też rozkoszną dziewczyneczką, która zauroczyła Bohuna - była jego siostrzyczką, on ją chronił i najprawdopodobniej, gdyby jej nie chronił, jej los byłby wyłącznie cierpieniem. Musiała się wyróżniać mądrością i pracowitością.
a trójkąt? znam tylko taki: zamożna kobieta albo w przymioty albo dobra materialne, albo w jedno i drugie jest adorowana, bo zawsze może wpłynąć na korzyść.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zofia Opałka dnia Śro 18:14, 11 Gru 2024, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ada
Kompan
Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 13135
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 14:23, 12 Gru 2024 Temat postu: |
|
|
Zofia Opałka napisał: | moim ulubionym bohaterem w dzieciństwie był Jancio Wodnik, Utopiec, i pod innymi imionami, których teraz nie pamiętam: zasadzał się na pannicę wracającą z hucznej zabawy i ją demaskował: a to oderwał jej okazały sztuczny warkocz, a to zrobił inny psikus - pannice na ogół nie były do końca złe - po prostu zaniedbywały swoje obowiązki, lubiły przesadnie się stroić i chciały być podziwiane.
w innym miejscu na tym forum pisałam,że nie wierzę, że Helena z OiM była manekinem, czy też rozkoszną dziewczyneczką, która zauroczyła Bohuna - była jego siostrzyczką, on ją chronił i najprawdopodobniej, gdyby jej nie chronił, jej los byłby wyłącznie cierpieniem. Musiała się wyróżniać mądrością i pracowitością.
a trójkąt? znam tylko taki: zamożna kobieta albo w przymioty albo dobra materialne, albo w jedno i drugie jest adorowana, bo zawsze może wpłynąć na korzyść. |
Helena może mądra nie była. Zrobiła się chamska dopiero jak została zmuszona do ślubu. Tylko tak umiała pokazać sprzeciw. Bała się wychylić. Wychowywała się wśród chłopaków. Bohun był dla niej jak kolejny brat. Myślę,że dopóki nie zaczął się zalecać nie miała wobec niego złych zamiarów.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Zofia Opałka
Stały bywalec
Dołączył: 11 Sie 2024
Posty: 74
Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw 17:53, 12 Gru 2024 Temat postu: |
|
|
... bo najlepiej jest wyjść za mąż/ ożenić się z kimś, przy kim można też rozkwitnąć naszym najsubtelniejszym - a nie dlatego, że okoliczności nas zmuszają do ożenku.
... a w każdym człowieku, chyba, można znaleźć też ohydę.
... czasami ktoś ma coś ładnego, unikatowego, a nie ma potrzeby dzielenia się z otoczeniem - czeka natomiast na kogoś ważnego w swoim życiu, kto potrafi ów skarb docenić...
podobały mi się też bajki o strojących się ślicznie - nie dziwacznie - królewnach; a najbardziej bajka o córce młynarza/ wójta albo sołtysa - śliczny chłopiec ślicznie się ubrał i dalej do niej w konkury - a ta mu prosto: - wolę pracowitego... trudno pisać w tym przypadku o trójkącie, bo swatało się do niej co zamożniejszego było z jej wsi i wsi sąsiednich.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zofia Opałka dnia Pią 4:42, 20 Gru 2024, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|