 |
www.domogarov.unl.pl - FORUM Forum polskiej nieoficjalnej strony poświęconej twórczości aktora Aleksandra Domogarova
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
yhujag
Świeżo upieczony forumowicz
Dołączył: 04 Sie 2016
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Krotoszyn
|
Wysłany: Pon 10:44, 08 Sie 2016 Temat postu: Kawały |
|
|
Przemówienie Stalina. Na sali cisza i powaga. Nagle ktoś kichnął.
-Kto kichnął? - grzmiąco pyta się Stalin.
Na sali cisza
-Pierwszy rząd wyprowadzić i rozstrzelać!
Wykonano.
-Kto kichnął?
Na sali nadal panuje cisza.
-Drugi rząd wyprowadzić i rozstrzelać!
Wykonano.
- Kto kichnął?
Nadal panuje cisza.
- Trzeci rząd...
- Stop! to ja kichnąłem- zgłasza się ktoś z ostatniego rzędu.
- Na zdrowie towarzyszu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
igraine
Kompan
Dołączył: 16 Paź 2011
Posty: 1284
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 20:17, 09 Sie 2016 Temat postu: |
|
|
Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie:
- A my mamy chleb! - wołają dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z masłem!! - rzekły na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina!!! - rzuciły dzieci rosyjskie.
- My też możemy mieć Stalina!!! - odrzuciły gryps dzieci polskie.
- To nie bedziecie mieli chleba z masłem!!! - odrzekły dzieci rosyjskie.
Podczas manifestacji pierwszomajowej kolumna starców niesie transparent z napisem: Dziękujemy towarzyszowi Stalinowi za nasze szczęśliwe dzieciństwo! Podchodzą NKWD-yści.
- Co to ma znaczyć? Gdy byliście dziećmi, towarzysza Stalina jeszcze nie było na świecie!
- I za to właśnie mu dziękujemy...
I niemożebny suchar na koniec, ale w szkole zawsze się z takich skojarzeń bardzo śmieliśmy
Kto wynalazł konserwy?
- Radziecki uczony Puszkin!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kate
Kompan
Dołączył: 16 Cze 2015
Posty: 497
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob 11:35, 08 Paź 2016 Temat postu: |
|
|
Ha ha... Dobre. A znacie trochę już nie na czasie o zajęciu Krymu?
Obama zaprosił Putina na ucztę. Władimirze Władimirowiczu wybierz sobie co chcesz zjeść. Putin siada i zamawia: ma początek sznycel po bawarsku, bigos staropolski, barszcz ukraiński, kluski białoruskie, leczo po litewsku, rurki z z Krymem, a na koniec wino mołdawskie. Na co Obama odpowiada: A ja wezmę pierogi, ale ruskie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tosca
Kompan
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 7989
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 21 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:29, 29 Kwi 2017 Temat postu: |
|
|
Przychodzi Rosjanin do dentysty, siada w fotelu i otwiera usta. Dentysta patrzy a tu same złote zęby, brylantowe korony....
- I co ja mam robić? -pyta dentysta
- Jak to co?? Zainstalować alarm.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Sob 21:42, 02 Gru 2017, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Paula
Kompan
Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 164
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Grodziszcze
|
Wysłany: Wto 23:29, 09 Maj 2017 Temat postu: |
|
|
Dawno mnie nie było, więc już nadrabiam zaległości
Dzwoni Stalin do Berii i mówi:
-Ławrientij, nie mogę znaleźc moich okularów.
Na to Beria:
-Towarzyszu Stalin, już się tym zajmuję!
Kilka chwil później znowu dzwoni Stalin.
-Ławrientij...
-Towarzyszu Stalin, w sprawie Waszych okularów: do kradzieży przyznała się grupa sabotażystów. 5 osób już się przyznało, 4 rozstrzelano, 6 jesrt jeszcze przesłuchiwanych. Wszystko jest pod kontrolą, o nic się nie martwcie...
-Ale Ławrientij-wszedł mu w słowo Stalin-już je znalazłem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tosca
Kompan
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 7989
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 21 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 20:16, 25 Gru 2017 Temat postu: |
|
|
Ten dowcip skojarzył mi się z wyczynami kulinarnymi Heleny w jednym z opowiadań niki:
Żona zapytała męża przy obiedzie czy danie mu smakuje, a mąż na to:
- Nie chcę się kłócić więc pójdziemy na kompromis: ja powiem, że to jest smaczne a Ty nigdy więcej tego nie ugotujesz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nika
Kompan
Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 10423
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 10:18, 27 Gru 2017 Temat postu: |
|
|
Kiedy już się pośmiałam, stwierdziłam, że tak może wyglądać moja przyszłość
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ala-2000-S.
Świeżo upieczony forumowicz
Dołączył: 06 Maj 2021
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 18:22, 22 Maj 2021 Temat postu: |
|
|
A' propos kawałów o Stalinie... To, co zaraz napiszę, to żaden dowcip! To autentyczna historia z życia mojego dziadka, którą to dziadek sam nieraz opowiadał!
Rzecz się działa, kiedy mój dziadek miał 16 lat i chodził do liceum. Poszedł, jak zwykle do szkoły, w szkole były normalne lekcje, jak zwykle. Siedzieli wszyscy w klasie, uczyli się itd. Aż tu nagle ktoś zapukał do drzwi... Pukał mocno... Nauczycielka otworzyła i do sali weszli UB-cy z bardzo poważnymi minami...
- Idziemy na korytarz! Będzie niesłychanie ważny apel! - powiedział surowo jeden z nich.
Wszyscy poszli. Na korytarzu była zebrana cała szkoła. Wszyscy musieli stanąć w szeregach na baczność. Po czym jeden z UB-ków zaczął przemawiać:
- Wczoraj dotarło do nas wyjątkowo przykra, tragiczna, bolesna wieść... Nasz wielki, wybitny, ukochany towarzysz Józef Stalin w dniu 5-go marca zakończył swój wspaniały żywot... - przemawiał tak jeszcze przez dłuższy czas, po czym na zakończenie dodał:
- Uczcijmy jego pamięć minutą ciszy!...
Wszyscy cicho stali na baczność...
Pierwsze kilka sekund...
Cisza...
Kolejne kilka sekund...
Cisza...
Jeszcze trochę sekund...
Cisza...
Mijało około połowy owej minuty...
Cisza...
.
.
.
I nagle...
.
.
.
Podczas tej wielkiej ciszy...
.
.
.
Jeden z dziadka kolegów tak mocno i GŁOŚNO PIERDNĄŁ, że ów odłos pierdzenia rozniósł się na cały wielki korytarz i odbił się sporym echem!!...
UB-cy zrobili się wściekli!... Czerwoni, jak buraki zaczęli prowadzić śledztwo o to, kto to zrobił... Na szczęście nikt się do niczego nie przyznał, nikt nikogo nie wydał, nie udało się mundurowym dojść do żadnych informacji na temat tożsamości owego trolla... Wciąż wściekli, jednak w końcu odpuścili, stwierdzili, że to syzyfowa praca.
Dziadek również, choć kilku kolegów podejrzewa o ów sabotaż, to jednak, kto to właściwie zrobił, nie wie do dziś...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|