 |
www.domogarov.unl.pl - FORUM Forum polskiej nieoficjalnej strony poświęconej twórczości aktora Aleksandra Domogarova
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ada
Kompan
Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 13135
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 14:23, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Która druga powieść jest tak ukrywana jak "Na polu chwały"?
Wiem, że nie znałaś wtedy ksiazki Tosco i podałam rowniez date Twojego postu. Dlatego tez dziwiłam się, że Jacek wyprzedził Nikitę bo na Sienkiewicza byłaś cięta jak osa.
Myślę, że historia Jacka i Anny ni jest popularna bo dzieje sie w "spokojniejszych" czasach.
Wiem, wiem. Jestesmy w przededniu Victorii Wiedeńskiej, ale jednak walka z trzema mocarstwami jest bardziej pouczająca.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nika
Kompan
Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 10423
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 14:26, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Ada napisał: | Która druga powieść jest tak ukrywana jak "Na polu chwały"? |
Wtrącę się między wódkę, a zakąskę: Tosce chodziło o "Księcia Srebrnego"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tosca
Kompan
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 7989
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 21 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 14:35, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Ada napisał: | Która druga powieść jest tak ukrywana jak "Na polu chwały"? |
"Książę Srebrny"
Ada napisał: | Dziwiłam się, że Jacek wyprzedził Nikitę bo na Sienkiewicza byłaś cięta jak osa. |
Nie tyle na Sienkiewicza co na sposób, w jaki wykreował Jana. Uważam, że można to było zrobić lepiej ( wielokrotnie pisałam na forum co i dlaczego mi się w Janie nie podoba i jak bym to zmieniła). Potem Esfir podsunęła mi Księcia Srebrnego , a Ty [/i]Na polu chwały[/i].
Nie powinno Cię dziwić, że Jacek <3 wyprzedził Nikitę <3 skoro uważam, że jest od niego lepszy.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Czw 21:05, 12 Kwi 2018, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nika
Kompan
Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 10423
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 14:45, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Dziewczyny, macie do polecenia jakieś podobne tematycznie książki (niekoniecznie bohaterem musi być jakiś ideał, ale może )???
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ada
Kompan
Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 13135
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 15:04, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Nie powinno Cię dziwić, że Jacek <3 wyprzedził Nikitę <3 skoro uważam, że jest od niego lepszy. |
A jednak dziwi. Jakoś nie moge sie do tego przyzwyczaić. Nie bez powodu nika ochrzciła Srebrnego mianem "Nikita Idealny".
Tak wychwalałaś Nikitę, że nie sądziłam, iź Jackowi uda sie go pokonać.
Myslalam, ze dostajesz wysypki na słowa: husarz, polski szlachcic.
Nie spodziewalaś sie Tosco, że Sienkiewicz Cie zaskoczy co?
Niko ja ze swojej strony polecam "Północ-Poludnie" Elizabeth Gaskell. (To NIE to o wojnie secesyjnej)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nika
Kompan
Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 10423
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 15:09, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Ada napisał: | Nie bez powodu nika ochrzciła Srebrnego mianem "Nikita Idealny".
Niko ja ze swojej strony polecam "Północ-Poludnie" Elizabeth Gaskell. (To NIE to o wojnie secesyjnej) |
Ja tego nie pamiętam... Tosca pisała o nim "Idealny <3", więc i ja zaczęłam...
Oooo, przeczytałam na szybko o czym to i brzmi ciekawie. Dziękuję Ado!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tosca
Kompan
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 7989
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 21 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 15:29, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Ada napisał: | Nie sądziłam, iż Jackowi uda się go pokonać. |
Nikita <3 nadal jest w czołówce moich ulubionych bohaterów literackich, ale musiał ustąpić Jackowi. <3
Ada napisał: | Myślałam, ze dostajesz wysypki na słowa: husarz, polski szlachcic. |
Jan nie przegrał z Bohunem dlatego, że był polskim szlachcicem i husarzem, tylko dlatego, że był nadętym bufonem, intrygantem, szantażystą i dzieciorobem, ślepo wpatrzonym w przełożonego. Krótko mówiąc, gdyby Sienkiewicz dał Janowi charakter Jacka <3, albo Nikity <3 ( bo powieść Tołstoja Sienkiewicz najprawdopodobniej znał ) pewnie nie byłoby mnie na tym forum.
Ada napisał: | Nie spodziewałaś się Tosco, że Sienkiewicz Cie zaskoczy co? |
Szczerze mówiąc nie, ale to bardzo pozytywne zaskoczenie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Nie 15:30, 04 Mar 2018, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ada
Kompan
Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 13135
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 15:43, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Cytat: |
Jan nie przegrał z Bohunem dlatego, że był polskim szlachcicem i husarzem |
Ale jednak, gdy sie słyszy te słowa rozwadze wyobraża sobie człowiek Jana Skrzetuskiego. Bo jest to z nim ścisłe powiązane.
I myslalam, ze przez niego masz alergię do takich bohaterów.
A co sądzicie o postępowaniu pana Pągowskiego? Z jednej strony jest mi go żal bo stracił zonę i syna. Zgorzkniał z tego powodu, a oni byli dla niego ważni. Ale jak mozna rozumieć jego postepowanie względem wychowanicy? Owsem Jacek był biedny, ale pochodził z dobrego rodu. To nie chęć zabezpieczenia dzięwczyny skłoniła go do rozdzielenia zakochanych tylko on jej pożądal. Nie sadzę, aby chciał ją traktować jak Morozow Jelenę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tosca
Kompan
Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 7989
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 21 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 15:59, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Ada napisał: | Ale jednak, gdy się słyszy te słowa rozwadze wyobraża sobie człowiek Jana Skrzetuskiego. Bo jest to z nim ścisłe powiązane. |
Moje pierwsze skojarzenie też było takie. Sądziłam, że Jacek <3 będzie drugim Janem, ale postanowiłam doczytać do końca, a z rozdziału na rozdział J. Taczewski podobał mi się coraz bardziej.
Ada napisał: | A co sądzicie o postępowaniu pana Pągowskiego? Z jednej strony jest mi go żal bo stracił żonę i syna. Zgorzkniał z tego powodu, a oni byli dla niego ważni. Ale jak można rozumieć jego postępowanie względem wychowanicy? Owsem Jacek był biedny, ale pochodził z dobrego rodu. To nie chęć zabezpieczenia dziewczyny skłoniła go do rozdzielenia zakochanych tylko on jej pożądał. Nie sadzę, aby chciał ją traktować jak Morozow Jelenę. |
Początkowo też było mi go żal; stracił rodzinę i został kaleką, ale stopniowo ujawniały się jego irytujące wady : megalomania i zadufanie w sobie z powodu pochodzenia, pogarda wobec Cyprianowiczów, którzy byli potomkami kupców i od trzech pokoleń pieczętowali się herbem, ale dla Pągowskiego to było za mało ). Knuł intrygi by rozdzielić Annę i Jacka, oczerniał Taczewskiego przed dziewczyną i w końcu zapłacił życiem za swoje intrygi tak samo jak kniahini, która knuła za plecami Bohuna do spółki ze Skrzetuskim.
Edycja: Pągowski na pewno nie uszanowałby Anny tak, jak Morozow Jeleny. Idę o zakład, że wręcz żądałby od niej, by wywiązała się z "obowiązku" żony i urodziła mu co najmniej jednego syna.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Nie 16:03, 04 Mar 2018, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nika
Kompan
Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 10423
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 16:03, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Tosca napisał: | był nadętym bufonem, intrygantem, szantażystą i dzieciorobem, ślepo wpatrzonym w przełożonego |
Uśmiałam się, jak zwykle w takich sytuacjach
Tosca napisał: | Ada napisał: | A co sądzicie o postępowaniu pana Pągowskiego? Z jednej strony jest mi go żal bo stracił żonę i syna. Zgorzkniał z tego powodu, a oni byli dla niego ważni. Ale jak można rozumieć jego postępowanie względem wychowanicy? Owsem Jacek był biedny, ale pochodził z dobrego rodu. To nie chęć zabezpieczenia dziewczyny skłoniła go do rozdzielenia zakochanych tylko on jej pożądał. Nie sadzę, aby chciał ją traktować jak Morozow Jelenę. |
Początkowo też było mi go żal; stracił rodzinę i został kaleką, ale stopniowo ujawniały się jego irytujące wady : megalomania i zadufanie w sobie z powodu pochodzenia, pogarda wobec Cyprianowiczów, którzy byli potomkami kupców i od trzech pokoleń pieczętowali się herbem, ale dla Pągowskiego to było za mało ). Knuł intrygi by rozdzielić Annę i Jacka, oczerniał Taczewskiego przed dziewczyną i w końcu zapłacił życiem za swoje intrygi tak samo jak kniahini, która knuła za plecami Bohuna do spółki ze Skrzetuskim. |
Podpisuję się pod słowami Tosci. Sienkiewicz chyba lubił "rozdzielać" ludzi listami. Gdyby Grothus nie dołożył swoich 3 groszy, może Pągowski nie wpadłby na pomysł ożenku, a i jego list do Jacka wyglądałby inaczej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ada
Kompan
Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 13135
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 17:19, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Pan Pągowski chciał upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Nikt wokół według niego nie był dość dobry dla Anny. A jeśli nawet to trzeba byłoby dać jej posag. I jakby to powiedział Różyc z "Nad Niemnem" - "ona uboga i nieuboga, urodzona i nieurodzona". Trzeba byłoby skombinować jej posag, a tak? Wszystko zostałoby po staremu. Opiekun skorzystał z tego, że Anna była śliczna. Tłumaczył się dobrocią i opieką, ale pod ta fasadą kryła sie chęć dostania dziewczyny w swoje ręce. Liczył, ze moze uda mu się zyskać dziedzica na stare lata. Mloda dziewczyna była gwarantem szybkiego potomka. Bo, gdyby mu zależało na towarzyszce zycia to zainteresowałby sie kobietą pokroju pani Dzwonkowskiej. Jedynie Jacek mogl mu zaszkodzić, a on widział porozumienie miedzy młodymi mimo, że Anna drażniła sie z Jackiem.
Rozdmuchując sprawę pojedynku zrobił źle, ale nie to było najgorsze. Jego list był podły. To co w nim napisał bylo niegodne szlachcica.
I jeszcze jedno. Ja sie dziwie Annie, ze go przyjęła. Mowila, że to z sieroctwa, ze Jacek ją opuścił. Ale na jej miejscu nawet jeslibym tak myslala i przyjęła propozycje opiekuna to chociaz zastanowiłabym sie nad tym jakiś czas, i jesli przyjęłabym propozycję to bez radości bo to tak jakbym za jesli nie za ojca to za wuja szła. A ona zalana łzami dziękowała mu za dobroć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nika
Kompan
Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 10423
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 18:11, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Skończyłam!!!!!!!
Fantastyczna czwórka to moi ulubieńcy, z takimi nie zginiesz Uśmiałam się wyobrażając sobie, jacy dumni byli, gdy przywieźli Jackowi ślubny prezent
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ada
Kompan
Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 13135
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 18:16, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
"-No! – rzekł ksiądz —jeśli tak, to co innego, ale zawsze niesmaczne to jest donum. Bracia poczęli spoglądać na się ze zdziwieniem.– Jak to niesmaczne? – zapytał Marek – dyć my nie do zjedzenia Jackowi to ucho przynieśli.– Dziękuję wam z duszy za waszą życzliwość – odpowiedział Taczewski – gdyż tak mniemam, że nie przynieśliście tego i do schowania.– Jużci, że trochę pozieleniało; chybaby w dymie uwędzić."
Oni są kapitalni. Dobrze, że Jackowi kawalerskiego nie organizowali.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nika
Kompan
Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 10423
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 18:17, 04 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Ada napisał: | Oni są kapitalni. Dobrze, że Jackowi kawalerskiego nie organizowali. |
Wtedy mógłby Jacek nie tylko na ślub, ale i na wojnę nie zdążyć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gryzak07
Stały bywalec
Dołączył: 02 Lis 2017
Posty: 101
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 0:54, 05 Mar 2018 Temat postu: |
|
|
Dziękuję za takie ciepłe powitanie. Postaram udzielać się częściej, ale nie zawsze czas mi na to pozwala.
nika napisał: | Gryzaku, czy Ty również tworzysz haremy, jak my tutaj?  |
Jeszcze nigdy nie próbowałam, ale kto wie...
Ada napisał: | Jacka bardzo lubię,ale nie ma tej aury męskości, ktora otacza Bohuna, a nawet i Skrzetuskiego. Moze to ich wady czynią ich takim pociągającym? |
Jacek był bardzo młody i niedoświadczony, bo całe życie przesiedział u boku swojej Anuli, myślę, że z czasem by dorósł i nabrał tej męskości. Ja jednak mam żal do niego o jedną rzecz, a mianowicie o to, że dał sobą pomiatać Gedeonowi w swoim własnym domu. Krew mnie zalała, gdy czytałam ten fragment, a wystarczyła by mi jedna króciutka wstawka, gdy Jacek zwraca uwagę Pągowskiemu, że znajdują się w jego domu i żeby go szanował, szczególnie nieznając sytuacji. A Jacek nic... stał ze spuszczoną głową i milczał. Bardzo mnie to raziło.
Co do wad Bohuna i Skrzetuskiego to się nie zgodzę. Skrzetuski tak mnie do siebie zraził tą swoją dumą ze stanu szlacheckiego, pomiataniem ludźmi niższego pochodzenia, wielkim ego i intrygami, że dopiero w połowie drugiego tomu zdałam sobie sprawę, że taki zły nie jest. Co do Bohuna to ja go uwielbiam za to z jakim szacunkiem wypowiadał się o Wołodyjowskim po pojedynku chociażby albo jak pomógł Podbipięcie w obozie Chmielnickiego albo za jego cierpienie i poczucie winy po śmierci Kurcewiczów, za to jak serdecznym i hojnym człowiekiem był... mogła bym tak wypisywać godzinami. Na pewno mojej sympatii nie zaskarbił swoim wybuchowym temperamentem.
Ada napisał: | A mnie bardzo ją przypomina. Ma długie warkocze, jest piękna i rani Jacka tak jak Helena Bohuna. Tylko, ze Anna czując na własnej skórze efekty swoich działań mądrzeje. Bo wie, że słowo i zachowanie potrafi ranić.w tym akurat Jacek ma przewagę nad Janem i Jurijem. Nie traktuje ją jako obiekt uwielbienia, ale jak kazdego normalnego człowieka. |
Tosca napisał: | Też tak uważam,Ado. Dla mnie Anna to Helena, która poszła po rozum do głowy i zrozumiała, że rani Jacka <3. Ona też zapewne myślała, że Jacek <3 będzie żebrał o jedno jej dobre słowo, ale się przeliczyła; dobrze, że Jacek dał jej nauczkę. |
Owszem i Anna i Helena są piękne i mają warkoczę, ale typ urody już inny. Nigdy w Annie Heleny nie widziałam, a już na pewno nigdy nie porównywałam ich pod względem wyglądu. Dla mnie charakter też mają zupełnie inny. Już w pierwszym rozdziale Henryk pokazuje Annę jako osobę ciekawą świata, wesołą i niebojaźliwą. Zaś Helena już przy zepsutej kolasce to dziewczyna nieśmiała i zahukana, a potem mdleje przy każdej możliwej okazji. Helena za to nigdy nie chciała, żeby Bohun o jej miłość żebrał, bo dla niej to była obraza, jak sama bezczelnie stwierdziła. Gdyby była taka jak Anna to pewnie i na ślub ze Skrzetuskim by się tak szybko nie zgodziła.
Ada napisał: | Tak mi wpadło na myśl. Zazwyczaj porównuję braci Bukojemskich do Kiemliczów. Ale czy tych czterech nie kojarzyło się wam z kniaziami Kurcewiczami? |
Mi się kojarzyło Bo skoro Jacek może być udoskonaloną wersją Jana, to dlaczego i Kurcewiczów miałby nie udoskonalić?
Ada napisał: | A co sądzicie o postępowaniu pana Pągowskiego? Z jednej strony jest mi go żal bo stracił zonę i syna. Zgorzkniał z tego powodu, a oni byli dla niego ważni. Ale jak mozna rozumieć jego postepowanie względem wychowanicy? Owsem Jacek był biedny, ale pochodził z dobrego rodu. To nie chęć zabezpieczenia dzięwczyny skłoniła go do rozdzielenia zakochanych tylko on jej pożądal. Nie sadzę, aby chciał ją traktować jak Morozow Jelenę. |
Pągowskiego nigdy mi żal nie było, bo od razu zraził mnie do niego jego stosunek do pana Serafina. Ja mam alergię na bohaterów zapatrzonych w swoje szlachectwo jak w obrazek, a taki jest właśnie Gedeon. A Anny nie miał zamiaru uszanować, bo jeszcze przed zaręczynami marzył mu się potomek.
nika napisał: | Skończyłam!!!!!!!
Fantastyczna czwórka to moi ulubieńcy, z takimi nie zginiesz Uśmiałam się wyobrażając sobie, jacy dumni byli, gdy przywieźli Jackowi ślubny prezent  |
To mój ulubiony fragment. Parskłam śmiechem, bo takiego prezentu się w życiu nie spodziewałam. Nawet po Bukojemskich.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Gryzak07 dnia Pon 1:00, 05 Mar 2018, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|